Zaczęło się tak...



Sierpień 2012
Słoneczny, ciepły dzień.
7.10 Dworzec Łódź Kaliska.
Stacja docelowa Pks-u, którym jedziemy to Szklarska Poręba. Podróż trwa siedem godzin, autobus jedzie m.in. przez Sieradz, Wrocław i Jelenią Górę. We Wrocławiu jest dłuższy postój na rozprostowanie nóg, na Dworcu można zjeść coś ciepłego, kupić słodką bułkę lub napić się kawy. Podróż mija bezpiecznie, szybko i bez zastrzeżeń.


Przedsmak tego jaki wysiłek czeka nas w górach mieliśmy chwilę po tym jak wysiedliśmy z Pks-u. Z bagażami (dodam, że nie lubię się ograniczać podczas pakowania [S.]) i plecakami podręcznymi postanowiliśmy spacerkiem udać się na nocleg. Nie mieliśmy żadnego problemu ze znalezieniem właściwej ulicy i nawet dosyć spora górka, która nam się ukazała nie wydała nam się straszna. Szliśmy, szliśmy i szliśmy... Jeden zakręt, drugi zakręt i na szczycie zobaczyliśmy nasz domek. Położony malowniczo na skraju lasu, gdzie rano z naszego okna obserwowaliśmy młode i dorosłe sarny.




DZIEŃ PIERWSZY - WODOSPADY

Z centrum Szklarskiej wyruszyliśmy czerwonym szlakiem, który prowadzi do Wodospadu Kamieńczyka. Jest to najwyższy wodospad w polskich Karkonoszach (27 metrów wysokości), który można podziwiać z tarasu widokowego lub po zejściu do wąwozu  (należy obowiązkowo założyć kask ochronny na głowę, który ma chronić przed ewentualnymi kamieniami). My wybraliśmy tę pierwszą opcję - zniechęciła nas kolejka spowodowana wycieczką szkolną ;) 

Udaliśmy się na taras widokowy położony niedaleko schroniska "Kamieńczyk" (840 m. n.p.m.). O tym jakie to niesamowite i urocze miejsce może świadczyć fakt, że wodospad ten pojawił się w produkcji "Opowieści z Narnii: Książę Kaspian". Wcale nas to nie dziwi. Koniecznie trzeba tam być!




Z Kamieńczyka postanowiliśmy udać się do drugiego znanego wodospadu - Szklarka. Wybraliśmy szlak prowadzący przez dzielnicę Szklarskiej Poręby - Marysin. Po drodze mieliśmy okazję zwiedzić Leśną Hutę Szkła, gdzie na naszych oczach w ciągu kilku chwil hutnicy wytapiali szklane cudeńka, np. słonie z podniesioną trąbą czy wazony. Precyzja wykonania tych form szklanych robi naprawdę duże wrażenie.



Schronisko Kochanówka (510 m n.p.m)
W pobliżu znajduje się wspomniany wcześniej wodospad Szklarka (drugi co do wysokości w polskich Karkonoszach).




Zielonym szlakiem wróciliśmy do Szklarskiej na przepyszną zupę serową z grzankami.



Podsumowanie:
Przebyta trasa należała do tej z serii: lekka, łatwa i przyjemna. To dobra rozgrzewka przed większym wysiłkiem, w sam raz na pierwszą, dłuższą wędrówkę po górach.


0 komentarze:

Prześlij komentarz