20 oznak, że złapałeś górskiego bakcyla!

To zwykle zaczyna się bardzo niewinnie - pierwszy wyjazd w góry i jest całkiem fajnie, za rok kolejny urlop to może nie morze, późnej majówka i tym razem też nie Mazury. Nawet nie zorientujesz się kiedy przepadniesz. Bo teraz na pewno już nie morze, tylko GÓRY, GÓRY, GÓRY! I jedziesz przez pół Polski całą noc, żeby spędzić tam dwa dni i wycisnąć z nich tyle, ile się tylko da. Dla niektórych to szaleństwo, a dla innych właśnie w tym szaleństwie jest metoda! I nie ma znaczenia Tatry, Beskidy czy Bieszczady, bo żadne z tych gór nie mają wady! Brzmi znajomo? Jeżeli tak to gratulujemy! Złapałeś górskiego bakcyla!! Przeczytaj 20 oznak górskiego uzależnienia i zobacz jak bardzo zaawansowane jest Twoje stadium!

Zapnij pasy i ruszamy!

1) Jak to jest, że tydzień w pracy ciągnie się jak przysłowiowe flaki z olejem, a w górach mija nim się obejrzysz? Gdzie tu sprawiedliwość?

2) Znasz to uczucie kiedy jeszcze nie zdążyłeś wyjechać, a już tęsknisz za górami? Niczym w piosence Natalii Kukulskiej "Im więcej Ciebie tym mniej".

3) Żałujesz, że Twój urlop ma TYLKO 26 dni! Przecież to zdecydowanie za mało, prawda??? Cóż począć gdy Mountains are calling a wolnego brak?

4) Nagle okazuje się, że jesteś rannym ptaszkiem! W domu podczas urlopu nie ma mowy, żebyś wstał z łóżka przed 10, za to w górach nie masz problemu kiedy budzik dzwoni wczesnym rankiem. Tam przecież szkoda czasu na sen!

5) Twoja lista miejsc, które musisz odwiedzić i szczytów, które chcesz zdobyć powiększa się w tempie ekspresowym!

6) W tak zwanym "wolnym czasie" wyszukujesz tanich lotów i na wszelki wypadek masz już gotowy plan wyjazdu i trasy wędrówek.

7) W Twoim domu zauważasz coraz więcej sprzętu turystycznego, a i tak zawsze się znajdzie coś co można kupić i coś czego akurat BARDZO potrzebujesz.

8) Na zakupach wpadasz w wir szaleństwa, przymierzasz kolejną parę spodni czy następną bluzkę, ale po chwili grzecznie zostawiasz je w przymierzalni, bo pieniądze wolisz jednak odłożyć ... na wyjazd.

9) Całymi dniami możesz siedzieć przed ekranem komputera, wzdychać do kamerek  i zazdrościsz tym, którzy są na miejscu! Lepsze to niż nic, prawda?

10) Żałujesz, że nie jesteś milionerem i uparcie grasz w Lotto wierząc mocno, że kiedyś trafisz wymarzoną szóstkę! Wtedy faktycznie możesz rzucić wszystko i jechać w góry!

11) Z każdego wyjazdu przywozisz tysiące zdjęć, które oglądasz nieustannie w przypływie nagłej tęsknoty i możesz to robić non-stop!

12) Nie umiesz przejść obojętnie obok książki o górach i doprawdy nie wiesz jak to się dzieje, że one znajdują się w Twoim sklepowym koszyku!

13) Wędrówka z dużym plecakiem od schroniska do schroniska zawsze była Twoim marzeniem! Nawet jeśli Twoje plecy mówią stanowcze NIE!

14) Znasz na pamięć fragmenty książki Martyny Wojciechowskiej "Przesunąć horyzont" i masz swój własny Everest!

15) Marzy Ci się mały, drewniany domek w górach <3

16) Nie straszne jest Ci spanie na glebie w schronisku czy brak ciepłej wody pod prysznicem. Są takie dni kiedy bardzo kochasz nawilżone chusteczki.

17) Zamiast pysznego dwudaniowego domowego obiadu mistrzostwem świata jest dla Ciebie kanapka z żółtym serem, konserwa i kabanosy przegryzane czekoladą.

18) Zamiast dwóch tygodni w ciepłych krajach z opcją ol ekskluziw wolisz spanie w namiocie pod niebem z niezliczoną ilością gwiazdek.

19) Uwielbiasz długie wieczory w górskich schroniskach, niekończące się pogaduchy przy piwie i grę w karty przy dźwiękach gitary!

20) Śnią Ci się góry! 


Jeśli występuje u Ciebie przynajmniej pięć objawów wpadłeś jak przysłowiowa śliwka w kompot! Jeśli więcej, mamy dla Ciebie złą wiadomość - górski bakcyl jest nie do wyleczenia! Nie musisz tego konsultować z lekarzem ani farmaceutą. Po prostu rzuć wszystko i jedź w góry, wtedy na pewno poczujesz się lepiej! :)



5 komentarze:

  1. Mała poprawka, punkt 18. opcja ol inkluziw (all inclusive - wszystko w cenie), nie ol ekskluziw.

    OdpowiedzUsuń
  2. No nic dodać nic ująć. Jakby ktoś siedział w mojej głowie. Góry to u mnie choroba nieuleczalna. Oby nigdy nie wynaleziono na nią lekarstwa:)!

    OdpowiedzUsuń