Górskie podsumowanie 2014 roku

2014 - to był dla nas dobry rok. Naprawdę dobry rok - pełen górskich wrażeń i doświadczeń, wspomnień i przeżyć, wyjazdów planowanych od dawna i tych spontanicznych, bliższych i dalszych, tylko we dwoje i tych ze znajomymi. Ten rok bez wątpienia należał do Tatr - tam zabieraliśmy Was najczęściej :) Poniżej przedstawiamy TOP 8, czyli najważniejsze wydarzenia 2014 roku! 



1) Przez ten rok udało nam się zrobić ponad 2500 górskich zdjęć. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i pewnie dla niektórych to i tak mało, ale dla nas to jednak coś. Ta pokaźna ilość jest głównie zasługą S, która może zdjęcia robić co krok, bo przecież to już inna perspektywa i inne ujęcie ;) P nie wykazuje aż takiego entuzjazmu i zapału, ale czasem zdarzają się momenty, że ma swoje wizje i nie wolno mu wtedy przeszkadzać ;)

2) Pierwsze dwutysięczniki zdobyte :) Teraz już będzie z górki, tfu! znaczy pod jeszcze większe górki ;) Bo trochę tak jest, że apetyt rośnie w miarę chodzenia i chce się zdobywać coraz wyższe szczyty. Ale żeby była jasność, nie mamy nic do mniejszych górek ;) To te genialne i fenomenalne widoki tam na górze są sprawcami tego, że tak nas tam ciągnie ;)

3) Zaliczyliśmy świadomą glebę w schronisku. Jesienny, spontaniczny i weekendowy wyjazd był z kilku powodów wyjątkowy. Pierwszy raz bowiem zdecydowaliśmy się wędrować z plecakiem (S zanim spakowała jakąś rzecz obejrzała ją z każdej strony, myśląc czy ona aby na pewno nam się przyda i będzie potrzeba, bo miała świadomość, że z P z dwoma plecakami nie da rady ;) A gleba w schronisku na Hali Kondratowej pierwsza klasa! Z racji tego, że wyjazd prawie do ostatniej chwili stał pod znakiem zapytania na wygodne łóżeczko w pokoju nie było szans. Atmosfera w najmniejszym schronisku Polskich Tatr była genialna! 

4) Wreszcie udało nam się pojechać prawie na koniec świata: w Bieszczady! Zawsze odkładane na później, bo daleko, bo męcząca podróż, bo niepewna pogoda, bo tyle szczytów dużo bliżej! I to wszystko w końcu było nieważne! Nawet chwilowy brak auta nie był dla nas żadną przeszkodą i podczas sierpniowego urlopu prawie tydzień spędziliśmy u stóp połonin :) Magicznych połonin :)

5) Pokazujemy nasze piękne góry znajomym, a co! W czerwcu Kasia i Łukasz przeszli niezły chrzest bojowy, kiedy pierwszego dnia pogoda zafundowała nam wszystkie cztery pory roku ;) ale spisali się znakomicie, ba!! chcą nawet więcej! Z kolei z Justyną i Kamilem podziwialiśmy różne oblicza polskiej jesieni i zostaliśmy przyciągnięci przez krzyż na Giewoncie (on przyciąga jednak nie tylko pioruny ;)

6) Świętowaliśmy pierwsze urodziny naszego bloga ;) Chociaż nie obchodziliśmy tego dnia w górach, nie zabrakło owego akcentu ;) Nie dosyć, że babeczki wyglądały genialnie to na dodatek tak samo smakowały! Dostaliśmy również bardzo dużo życzeń od Was i miłych słów, za które jeszcze raz dziękujemy z całego serducha :)

7) Mamy już ponad 400 fanów na Facebooku i żaden nie kupiony ;) Mówi się, że jeśli nie ma Cię na tym portalu społecznościowym to nie istniejesz, my jesteśmy i mamy się całkiem dobrze :) 

8) Najczęściej w tym roku czytaliście: jak poprawić kondycję przed wyjazdem w góry, szlakowe "must have", czyli dziewięć rzeczy, które musisz zabrać w góry i o zwyczaju pozdrawiania się na szlaku. Sporym zainteresowaniem cieszyły się również teksty dlaczego warto jechać w Beskid Żywiecki (nawet Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zaproponowała abyśmy ten tekst zgłosili do konkursu Natura 2000 :)) i co robić gdy dopadnie Cię kryzys na szlaku

W naszych głowach powoli snują się plany na przyszły rok. Są szczyty, które po prostu musimy zdobyć! I już ;) Już nam się po nocach śnią niektóre góry, sny są całkiem przyjemne, ale to uczucie kiedy budzisz się i okazuje, że to był tylko sen już takie miłe nie jest ;) Uchylimy rąbek tajemnicy i zdradzimy, że w planach mamy między innymi Szpiglasowy, Świnicę i Starorobociański. Z drugiej strony ten rok pokazał, że spontaniczne wyjścia też są fajne, także wszystko przed nami - zobaczymy gdzie nas nogi poniosą ;)

A z okazji zbliżającego się Nowego Roku życzymy Wam lekkich plecaków na szlaku, wygodnych butów, widoków zapierających dech w piersiach, bezchmurnego nieba, niekończącej się listy szczytów do zdobycia i bezpiecznych wędrówek. Spełnijcie jak najwięcej swoich górskich marzeń w 2015 roku!




0 komentarze:

Prześlij komentarz