Krajobraz po halnym

Do Zakopanego pojechaliśmy zaraz po Nowym Roku, czyli tydzień po przejściu halnego przez Tatry. Ogromne szkody, które wyrządził widoczne były na każdym kroku. W centrum miasta, w drodze do Kuźnic, w Dolinie Strążyńskiej, z kolejki na Kasprowy Wierch, w drodze do Morskiego Oka. Był to niestety bardzo smutny krajobraz :( Brakuje słów, żeby opisać ten bezlitosny i niszczycielski wiatr. Brakuje też słów, kiedy patrzy się na Tatry po halnym...










































0 komentarze:

Prześlij komentarz